Mała Holandia - Wielka Moc!

Mała Holandia – Wielka Moc!

Ta wycieczka nadarza nam się zupełnie niespodziewanie. Wieczorem w piątek dostaję cynk od mojego kumpla z roboty i już następnego dnia ruszamy. Musimy się śpieszyć, bo to, po co jedziemy już za dwa dni zniknie z oczu. Zostanie ścięte, a potem jako cebulki wywiezione z kraju. Tulipany. Ale nie kilkaset, nawet nie kilka tysięcy. Jedziemy zobaczyć całe pola zasłane tulipanami, miliony tulipanów, całe morze tulipanów!

morze tulipanów - Mała Holandia
Królestwo Tulipanów i jego królowa ;)


pole tulipanów w Cedrach Wielkich
obłędne kolory!

Jestem na maksa zajarana. Trzymamy cel wyprawy w tajemnicy przed dzieciarami, żeby zrobić im niespodziankę. Mój Stary zabiera oczywiście cały swój sprzęt foto, a nawet drabinkę dla lepszych ujęć. Ja stroję siebie i Klarę w sukienki. Wiem, wiem... jedziemy w tych kieckach po prostu na pole, ale nie mogę się oprzeć. Chcę wśród tych kwiatów też wyglądać kwitnąco!

Po oczywistych porannych perturbacjach (ja: „Jeszcze tylko muszę umyć głowę...”, Księżunio: „Ale ja chcę jeszcze grać!!!!”, Klara zalana łzami: „Dlaczego ja nie mogę się malować?!!!”) w końcu ruszamy. W samo południe. O dziwo bez kłótni. Pogoda daje nam w prezencie 18 stopni i słońce. Jest dobrze. W drogę!

Jedziemy w znanym sobie kierunku. Żuławy Wiślane nie są nam obce. Ja urodziłam się w końcu w Elblągu. Nad żuławskie rzeki jeździłam dawniej z ojcem wędkować. Mój Stary spędził na jednej z żuławskich wsi całe swoje dzieciństwo. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że Żuławy Wiślane są  unikalne i piękne: pola zalane złotym rzepakiem, dziesiątki małych rzeczek, kanałów i rowów melioracyjnych nad którymi rosną wierzby, Gdzieniegdzie stare menonickie cmentarze, domy podcieniowe, poniemieckie ceglane domy... niesamowita, trochę smutna historia. Ze względu na swe depresyjne położenie oraz zaczerpnięty z Niderlandów sposób odwadniania pól wprowadzony tu przez dawnych mieszkańców – Mennonitów, Żuławy często są nazywane Małą Holandią. To bardzo oddaje ich charakter i kryje też nutkę tajemniczości...Kiedy dojeżdżamy na miejsce mam jednak wrażenie, że to już nie jest Mała Holandia, bo oto, oprócz zwyczajowego lekko holenderskiego krajobrazu, rozpościera się przed nami morze tulipanów! Nieeee – myślę sobie – granice zamknięte, ale jednak Holandia pełną gębą na wyciągnięcie ręki!

Czerwone tulipany
Oby jakiegoś nie nadepnąć...
 

Różowe tulipany
Różowo mi!


Klara od razu zaczyna odgrywać rolę królowej kwiatów i wbiega z piskiem pomiędzy rzędy czerwonych tulipanów. Cała reszta cyrkowej rodzinki wyposażona w aparaty fotograficzne albo komórki wpada w amok pstrykania i filmowania. Mój Stary jest do tego stopnia zaaferowany, że nie dostrzega nawet zbliżającego się do nas właściciela pola. „Będzie draka” - myślę, ale właściciel zaczyna spokojnie: „Tam była taka tabliczka: teren prywatny”... i patrzy na nas spode łba... Obczaja nasze rozjarzone pyski, drabinę naszego „fotografa” i nasze babskie, iście polne outfity... i już widzę, że wymięka. Na dodatek Mój Stary, swoim zwyczajem, zagaduje go, wykazuje prawdziwe zainteresowanie, wręcz entuzjazm do jego holenderskiej zajawki. Muszę to przyznać mojemu mężusiowi, że umie zjednywać sobie ludzi. Właściciel pola dostaje od niego taką dawkę empatii i szczerego zainteresowania graniczącego wręcz z podziwem, że po chwili mam wrażenie wręcz, że się cieszy, że do niego zajechaliśmy.

Różowe tulipany
Z córeczką pośród różowych


pomarańczowe tulipany
Mam tę moc!

Właściciel odchodzi, a my, tym razem już z jego błogosławieństwem, wkręcamy się znów w tulipanową sesję. Mamy czerwone, to lecimy na pole różowych i pomarańczowych. Nasz nadworny fotograf jest w swoim żywiole, ale... no cóż, za dużo wymagać nie może. Pierwszy nudzi się Tymon. Wiadomka: strzelił kilka min dla tatusia, nakręcił filmiki, na których niewiele widać, zrobił parę selfików, powysyłał kumpom i teraz już rozgląda się na boki. Klara początkowo z rozkoszą oddaje się roli modelki, ale i ona po 20 minutach ma dość i znika w swoim wyimaginowanym świecie tulipanowych królewien. Ja jestem najbardziej skora do współpracy, pozuję grzecznie przed obiektywem Mojego Starego, ale... nie ma co ściemniać – pozowanie to ogólnie straszna nuda! Pozostało więc, za pozwoleniem właściciela, zerwać całe naręcze pomarańczowo – różowych tulipanów, poobserwować skaczącą w oddali sarnę, a potem już poddać się rosnącemu marudzeniu naszego dziewięciolatka. „Jeszcze chwila i już idziemy. W plecaku jest czekolada” - to ojciec. „No no,  przygotował się!” - myślę sobie i faktycznie to ucina jęki. Szybki podział i Dzieciory mają już skutecznie zapchane buzie. Zapewne, jak zawodowi narkomani, odpływają właśnie w krainę słodkiej, chwilowej rozkoszy i dlatego są cicho, ale ja mam przy tym nadzieję, że każdy z nich chłonie jednocześnie energię bijącą z rozciągających się przed nami tulipanowych pól. Bo ja właśnie temu się poddaję. I jest cudownie!

Czerwone tulipany
Jest cudownie!


pole tulipanów
Romantyczna dusza 



wielbicielka tulipanów
Wielbicielka kwiatów...

Nasyceni kwiatowymi widokami możemy spokojnie wracać do domu. Po drodze tylko „zahaczamy” o starą śluzę w Przegalinie i robimy przystanek na piknik przy przystani żeglarskiej w Błotniku. Sama przystań oczywiście jest zamknięta, jak wszystko w czasach pandemii, ale nam nie jest ona teraz potrzebna. My po prostu siadamy nad wodą, w zacisznym miejscu, by tam w spokoju zjeść przygotowana przez ojca wałówkę. Jest tak błogo, że prawie zasypiam na słońcu. 
Żuławy – choć tak dobrze znane – ukazały nam się dzisiaj z nowej strony – jako królestwo tulipanów! Dziś mogliśmy nasycić się kwietną energią i ponownie odkryć na Żuławach ich holenderską duszę, ich nieoczywiste piękno. Taka Mała Holandia, a jakże Wielka Moc!
różowe tulipany
Raj dla zmysłów!


czerwone pole tulipanów
Humory dopisują!



Tulipany w Cedrach Wielkich
Kilka zabierzemy do domu :)















Komentarze

  1. Piękna sesja zdjęciowa ! I jakie ładne miejsce ! Aż chciało by się kiedyś zobaczyć na żywo :D

    OdpowiedzUsuń
  2. No jest pięknie. Niestety tulipany miały być ścięte w niedzielę więc może za rok.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne zdjęcia! Niesamowite, że to Polska ��

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty