O nas

CYRK NA KÓŁKACH

Istny CYRK! - mówi mój Stary nabierając głęboko powietrza, by chociaż oddechem obniżyć sobie ciśnienie, ...no bo co tu innego powiedzieć: w domu burdel, rozkoszny obiad w rodzinnej atmosferze już za nami („tu jest cebula!”, „nie lubię pomidorów!”, „to nie ja rozlałam!”), a potem jeszcze starszy Księżunio znowu wyje, że chce grać (chociaż już grał) i że on NIE CHCE i nie będzie robił pracy domowej i wydziera się, że to niesprawiedliwe, a Młoda puszcza focha i trzaska drzwiami, bo ośmieliłam się pokolorować włosy syrenki na czerwono, a miały być różowe i tak w ogóle, to ona chce iść na plac zabaw (za oknem pada, więc nic tylko biec na huśtawki)...a Stara czyli ja oznajmiam na dodatek, ze dziś wieczorem idę na jogę (czyt. zostawiam ten cały bajzel jemu na głowie)...no istny Cyrk!

I ten właśnie nieco patologiczny Cyrk, głównie za sprawą o dziwo! Styranego Starego, jeszcze często swoim patobusem (tudzież innym środkiem komunikacji) wybiera się w mniejsze lub większe nieznane...niby żeby odpocząć, ale każdy, kto taki cyrk przeżywa we własnych czterech kątach wie, że cyrk domowy na wyjeździe bardzo często przeradza się w Cyrk Na Kółkach...

A mimo to, nie wiedzieć czemu, wciąż od nowa co jakiś czas takie cyrkowe tournee sobie fundujemy – widać my Starzy w tej rodzinie sami jesteśmy powykręcani...

Oto właśnie nasz Cyrk Na Kółkach. Jak to się mówi: „Byle do przodu”:)

Wietnam - Phu Quoc

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty